
Jarosław Leszczełowski
Nowe Worowo, wbrew sugestii zawartej w nazwie, jest bardzo starą wsią, wzmiankowaną już w 1321 r., kiedy opisywano przebieg granicy między posiadłościami książąt pomorskich, a ziemiami biskupa kamieńskiego. Graniczne położenie wsi zdecydowało o tym, że wymieniano ją dość często w bardzo starych dokumentach źródłowych. Warto przyjrzeć się różnym oryginalnym wariantom nazwy tej miejscowości: ambae villae Worowen (1321 r.), Nyenworawe (1401 r.), Worowo (1424 r.), Nova Wuhro (koniec XV w.), Nowe Vorowo (1552 r.), Worow (1553 r.), Wocaw (1553 r.), Nowa Worowo (1559 r.), Wurow (1559 r.), Neuenwurow (1564 r.).
W 1401 r. joannici z Drahimia nabyli Nyenworawe od braci Thydeke i Tonneghesa von dem Borne. Fakt ten został zapisany w monografii tej rodziny. Książę pomorski Bogusław miał potwierdzić Reimerowi von Güntersberg, komandorowi joannitów, posiadanie wsi Nyenworawe nabytej od braci von dem Borne.
Kolejna wzmianka dotycząca Worowa związana była ze sporem polsko-krzyżackim, podczas którego strona polska wyraziła swe roszczenia, opisując przebieg granicy między Królestwem Polskim, a Nową Marchią. Granica miała przebiegać wzdłuż rzeki Drawy od Falkenburga (Złocieniec), dalej przez jezioro Wilczkowo, przez środek jeziora Krosino, a następnie między dwiema wsiami Worowo, przez środek Drawskiego Lasu (Draynisky las) do granicy Księstwa Słupskiego.
Po wypędzeniu joannitów przez króla Władysława Jagiełłę w 1407 r. Nowe Worowo weszło w skład starostwa drahimskiego. Fakt ten wskazywałby na to, że Nowe Worowo i inne wsie starostwa były własnością króla polskiego i zarządzane były w jego imieniu przez starostę drahimskiego. Jednakże informacje zawarte w dokumentach źródłowych wskazują, że stosunki własnościowe w tej wsi były znacznie bardziej skomplikowane. Otóż w 1517 r. niejaka Katarzyna, wdowa po Marcinie Wałdowskim, pozwała do sądu braci Bernarda i Tomasza Bomgartów, właścicieli Nowego Worowa, gdyż ci ostatni mieli ją bezdusznie wypędzić z położonej w Nowym Worowie posiadłości, którą zapisał jej zmarły małżonek. Z tego samego czasu pochodzi informacja o pozwie Małgorzaty, wdowy po Janie Golczu (Johann von der Goltz) z Rzepowa, przeciwko dziedzicowi Worowa - Bernardowi Bomgartowi. Jak widać, wieś należała do rodziny Bomgart, ale pretensje do jej części zgłaszali Wałdowscy i Golczowie z posiadłości Rzepowa.
Pretensje do wsi zgłaszał również starosta drahimski. Bardzo intrygujące informacje zawiera dokument lustracji województwa wielkopolskiego w latach 1559-65. Okazuje się, że ówczesny tenutariusz (starosta) drahimski, Wilhelm Natzmer, przywiódł w 1553 r. przed radę miejską w Czaplinku dwóch świadków: burmistrza Michaela Katta i Henryka Rattmana, żeby ci pod przysięgą zeznali, co słyszeli jeszcze od swych rodziców. Dodać trzeba, że obaj zeznający mieszczanie byli bardzo leciwi i liczyli sobie ponad sto lat (!), więc wspomnienia ich rodziców sięgały głęboko w przeszłość. Obaj świadkowie pod przysięgą przytoczyli wypowiedzi swych rodzicieli, według których wieś Nowe Worowo zawsze należała do zamku drahimskiego. Mówili też, że pewien komandor, który dzierżył zamek, zastawił za pewną sumę Nowe Worowo braciom Bomgart. Obaj bracia toczyli zaciekły spór o wieś z Janem Golczem, (ojcem Henryka), którego zabili. Jeden z braci został ujęty na miejscu zbrodni i natychmiast powieszony, a drugi uciekł do Niemiec i tam słuch po nim przepadł. Bracia zordowanego Jana, Ewald i Aleksander, zawarli potem ugodę z Tomaszem Bomgartem z Falkenburga (Złocieńca), który był stryjem wspomnianych morderców. Golczowie w ramach należnej im rekompensaty za zabitego brata (tzw. główszczyzny) mieli otrzymać 300 florenów brandenburskich. Sumę tę zabezpieczono na posiadłości w Nowym Worowie. Chyba właśnie w ten sposób część tej wsi znalazła się w rękach Golczów. Świadkowie z Czaplinka zeznali jeszcze, że po bezpotomnej śmierci Tomasza Bomgarta ze Złocieńca wieś powróciła do zamku drahimskiego.
Zeznania czaplineckich mieszczan można skonfrontować z informacjami zawartymi w dziewiętnastowiecznej monografii rodziny von der Goltz. Faktycznie na przełomie XV i XVI wieku żył Johann von der Goltz, czyli Jan Golcz, który był właścicielem Rzepowa, Siemczyna i Kłębowca. Miał być również też starostą wałeckim. Johann miał syna Henryka oraz braci: Aleksandra, Konrada, Franza, Andreasa i Ewalda (Sebalda), co też odpowiada zeznaniom stuletnich czaplinian. Wydaje się, że mord dokonany na Johanie jest dowodem zdziczenia obyczajów, ale Golczowie też nie byli świętoszkami. Bracia zamordowanego: Aleksander, Konrad, Andreas i Ewald, wspólnie z braćmi von Manteuffel z Popielewa zajmowali się rabowaniem kupców na pomorskich drogach. Na wniosek księcia zachodniopomorskiego zostali oni w 1531 r. skazani przez króla Zygmunta I Starego i ogłoszeni wrogami ojczyzny.

Pocztówka z Nowego Worowa początku XX w.; kościół z pomnikiem poległych podczas I wojny światowej, gospoda oraz ulica prowadząca w stronę Kluczewa
Zeznanie czaplinian z 1553 r. nie położyło kresu roszczeniom Golczów do Nowego Worowa, gdyż rok później w wałeckich księgach grodzkich zapisano, że Cecylia Golcz, córka Henryka i żona sławetnego Szymona Withlyffa, pozwała swych braci Jana i Ewalda Golczów, w celu odzyskania swojego posagu zapisanego na wsiach Rzepowo, Heinrichsdorf (Siemczyno), Brocz (Broczyno), Klausdorf (Kłębowiec), Worowo (Nowe Worowo) i Plumward (Piaseczno). Prawdopodobnie nie wypłacono Golczom główczyzny, więc nadal uważali część Nowego Worowa za swą własność. Trzy lata później Golczowie pozwali z kolei wdowę po zmarłym staroście Joachimie Natzmerze oraz jej synów za to, że ich przemocą usunęli z ich części we wsiach Plumward, Heinrichsdorf i Nowe Worowo. Z tej informacji wynika wyraźnie, że Golczowie wciąż posiadali część Nowego Worowa.
W tym samym 1556 r. spór o Nowe Worowo rozstrzygnął król Zygmunt August, zezwalając braciom Czarnkowskim, Stanisławowi (sekretarz królewski) i Wojciechowi, synom Sędziwoja, na wykup wsi Nowe Worowo z rąk Jana - syna Konrada, oraz Jana i Ewalda Golczów - synów Henryka. Jednakże Stanisław Sędziwój Czarnkowski nie zrealizował tego wykupu, dlatego też w 1558 r. król polecił dokonać wykupić Nowe Worowo staroście wałeckiemu Andrzejowi Górce.
Jeśli ktoś myśli, że na tym zakończyła się awantura o Nowe Worowo, jest w błędzie. Otóż już w 1559 r. rodzina Natzmerów zajęła siłą wsie Plumward, Heinrichdorf i Nowe Worowo, a sąd grodzki w Wałczu skwapliwie uznał prawa tej familii do zagarniętych miejscowości. Na reakcję Stanisława Sędziwoja Czarnkowskiego nie trzeba było długo czekać. Natychmiast pozwał do sądu Wilhelma Natzmera o bezprawne zajęcie Nowego Worowa, należnego Czarnkowskiemu na mocy dekretu królewskiego. Natzmer bronił się, twierdząc, że zajął tę wieś, gdyż należała ona do zamku drahimskiego, gdzie piastował funkcję starosty, jednakże sąd grodzki rozstrzygnął sprawę na korzyść Czarnkowskiego.
W tym samym 1559 r. doszło do tzw. wwiązania (czyli faktycznego wprowadzenia dziedziców w posiadanie dóbr) rodziny Golczów we wsie Plumward, Heinrichsdorf i Nowe Worowo, natomiast Stanisław Sędziwój Czarnkowski został wwiązany w Nowe Worowo. Obecna w sądzie Elżbieta, wdowa po Henryku Golczu, zaakceptowała to wwiązanie, lecz zastrzegła sobie prawo do władzy nad kmieciami z tej wsi.
Spór o Nowe Worowo wygrał Stanisław Sędziwój Czarnkowski, który po dwukrotnym złożeniu zeznań przed królewskimi komisjami w Czaplinku został w 1562 r. ostatecznie wwiązany w Nowe Worowo. Rok później dokonał dożywotniej cesji tej własności na rzecz swego brata - Wojciecha Sędziwoja Czarnkowskiego.
W XVI w. na tereny tenuty drahimskiej dotarł świeży powiew nowych prądów religijnych z Nowej Marchii i Pomorza Zachodniego. Gwałtowne postępy reformacji spowodowały, że w 1570 r. w Czaplinku wyznaczono dwóch ewangelickich pastorów i po jednym we wsiach Nowe Worowo, Polne, Łubowo i Ostroróg. Możemy zatem przyjąć, że już wtedy w Nowym Worowie znajdował się kościół ewangelicki. Do ówczesnej parafii nowoworowskiej należały: Kluczewo, Prosino, Kuźnica, Gonne, Żerdno, Uraz i Bolegorzyn. Przed 1625 r. pastorem we wsi był Thomas Koesike, a po nim Jakob Zuter. Duchowni ci byli oficjalnie powoływani przez ówczesnego starostę, który w II połowie XVI również skłaniał się ku protestantyzmowi.
Według niektórych badaczy i ustnej tradycji, prekursorami reformacji na terenie starostwa mieli być bracia czescy, którzy założyli w Nowym Worowie hutę szkła. Znajdowała się ona na drodze między Nowym Worowem a Kluczewem. Ponieważ był to sporny teren, 4 października 1605 r. doszło do spotkania drahimskiego kapitana Aleksandra Giganca z połczyńskimi szlachcicami Eggarden, Assmusem i Georgiem von Manteuflami, podczas którego dokonano niezbędnych uzgodnień. Rokowania odbywały się zresztą w bardzo przyjaznej atmosferze i zakończyły wspólną pijatyką.
Nowy władca Rzeczpospolitej, Zygmunt III Waza, był zagorzałym katolikiem, nie było więc niespodzianką, że pod jego rządami w Rzeczpospolitej zwyciężyła kontrreformacja. W 1624 r., prawdopodobnie z inicjatywy starosty Jana Sędziwoja Czarnkowskiego, wypędzono ze starostwa, a więc i Nowego Worowa, pastorów protestanckich. 12 ewangelickich świątyń zostało przejętych przez Kościół katolicki. Nie zważano na fakt, że niemal wszyscy mieszkańcy tych wsi byli ewangelikami. Chłopi z Nowego Worowa na prawie sto lat stracili podstawowe prawo do posiadania duchowego, który w ich kościele głosiłby słowo Boże zgodne z ich wyznaniem.

Nowe Worowo na mapie z 1839 r.
W 1668 r. margrabia brandenburski Fryderyk Wilhelm, korzystając z chaosu bezkrólewia w Rzeczpospolitej, zajął ziemie starostwa. W taki sposób Nowe Worowo znalazło się w granicach Brandenburgii, która wkrótce przekształciła się w Królestwo Prus. Z tego okresu pochodzi wzmianka o wiejskim kościele. Z opisu, jaki Brandenburczycy sporządzili po zajęciu terytorium starostwa, dowiadujemy się, że kościół w Nowym Worowie był w bardzo złym stanie, a jego filialne świątynie praktycznie się rozleciały. Jednak worowski kościół posiadał nie tylko ziemię we wsi, ale też kapitał w wysokości 11 talarów na hipotece miejscowej karczmy.
Ciekawostkę stanowi fakt, że uprzywilejowana pozycja Kościoła katolickiego na terenach starostwa została utrzymana pomimo opanowania tego obszaru przez Marchię Brandenburską. Władcy brandenburscy, obawiając się reakcji polskiego króla, szanowali zapisy traktatu z Polską, które gwarantowały pozycję Kościoła katolickiego. W 1718 r. władze pruskie wprowadziły nowy porządek kościelny, który przewidywał powołanie w Czaplinku dwóch duchownych ewangelickich, przy czym jeden z nich opiekował się parafią w Nowym Worowie. Parafia ta pozostawała jednak nadal katolicka. Nie dlatego, że takie było wyznanie wiernych, lecz z powodu prawa do pobierania opłat przez katolickiego plebana z Czaplinka.
W 1784 r., czyli 12 lat po I rozbiorze Polski, Ludwik W. Bruegemman określił miejscowy kościół jako rzymskokatolicki. Jak widać, również władze pruskie, które raczej nie musiały się obawiać bardzo wówczas słabej Rzeczypospolitej, w sposób legalistyczny i z krzywdą dla miejscowej ewangelickiej ludności przestrzegały układów, na mocy których prawa Kościoła katolickiego w dawnym starostwie drahimskim nie mogły zostać w żaden sposób uszczuplone. Nasuwa mi się refleksja, że żyjąca w XVII i XVIII stuleciach polska szlachta bardziej potrafiła zadbać o interes Kościoła niż o dobro i suwerenność własnego państwa. Kontrast między przepychem ówczesnych barokowych kościołów i klasztorów a żałośnie skromnymi środkami na armię jest bardzo symptomatyczny.
Dopiero w XIX w. kościół worowski stał się na powrót ewangelicki, podobnie zresztą jak inne kościoły w starostwie. Wcześniejszy okres był postrzegany przez protestancką ludność jako czas prześladowań religijnych. Do następnej zmiany doszło w 1945 r., kiedy ewangelicki zbór polscy księża i osadnicy przemianowali na katolicką świątynię.
Po omówieniu sporów między właścicielami wsi i konfliktów religijnych pora zająć się innymi aspektami dziejów tej miejscowości.
W 1552 r. "Nowe Vorowo" opisano jako "dziedzinę panów Golczów". Żyło tam wtedy 14 kmieci, sołtys gospodarzący na trzech łanach i karczmarz. Trzynaście lat później liczba kmieci wzrosła do 15 "na 15 śladach", a ponadto żyło tam 8 zagrodników, karczmarz i sołtys, "który miał 1 ślad albo włókę roli". W 1577 r. wieś należała już do starostwa drahimskiego, a czynsz pobierano tylko z 11 gospodarstw, gdyż trzy inne nie płaciły z powodu wcześniejszego spalenia. Starostwa zwolnił z uiszczania należności kmieci dotkniętych pożogą. Liczba zagrodników wzrosła do 10, a oprócz karczmy pojawił się w Nowym Worowie młyn o jednym kole. Dwa lata później, w 1579 r., opłaty pobierano znowu od 15 kmieci, co oznacza, że odbudowano spalone gospodarstwa. Ponadto we wsi pojawili się kowal i czterech podsadków czyli bezrolnych komorników. W XVII wieku polscy lustratorzy napisali, że w Worowie żyło 15 kmieci, którzy płacili czynsz, a oprócz tego musieli odpracować cztery dni pańszczyzny "bydłem" i jeden dzień "pieszo". We wsi interes prowadził karczmarz, który oprócz opłacania rocznego czynszu nie był zobowiązany do jakichkolwiek robót, zamiast tego "z muszkietem czasu potrzeby dobrym stanąć na granicach abo (na) zamku powinien". Jak już zostało wspomniane wcześniej, starosta zbudował we wsi młyn o jednym kole wodnym.
W siedemnastym wieku mieszkańcy Nowego Worowa uczestniczyli w licznych sporach, a nawet w małych wojenkach, podczas których ich przeciwnikiem była miejscowa szlachta lub mieszkańcy innych miejscowości.
Największy rozgłos zdobyła prawdziwa bitwa, jaką stoczono podczas jarmarku w Połczynie w 1642 roku. Mieszkańcy Nowego Worowa i kilku innych wsi starościńskich starli się wtedy ze służbą Gerda von Manteuffla z Połczyna. Nie były to żarty, gdyż w wyniku tej walki zginęło kilka osób.
Wojujący ze Szwedami król polski Jan Kazimierz zastawił starostwo drahimskie, pożyczając znaczną kwotę pieniędzy od elektora brandenburskiego. Pieniądze nie zostały zwrócone, jednakże do 1668 r. w Drahimiu nadal rządzili polscy starostowie, choć nie bezpośrednio. W imieniu faktycznego starosty rządy sprawował energiczny komendant Paweł Morawski, który w święto Bożego Ciała 1658 r. sformował oddział 52 konnych i 12 strzelców i napadł na pomorski Toporzyk. W odpowiedzi na ten akt przemocy 6 lipca zbrojna gromada z Toporzyka zrabowała chłopom z Nowego Worowa 18 najlepszych wołów. Morawski wysłał protest do elektora Fryderyka Wilhelma, ale nie wiadomo, jaki był tego skutek.
Opisane powyżej gwałtowne wydarzenia były jednak czymś wyjątkowym, bo w istocie życie we wsi biegło powoli i przez dziesiątki, a nawet setki lat jej obraz nie ulegał poważnym zmianom. Kiedy w 1784 r. Ludwik Wilhelm Brueggemann sporządzał swoje monumentalne dzieło "Wyczerpujący opis obecnego stanu królewsko pruskiego księstwa Pomorza Przedniego i Tylnego", Nowe Worowo wchodziło w skład tzw. urzędu drahimskiego (Amt Draheim), który z kolei był częścią powiatu szczecineckiego. We wsi znajdował się królewski folwark, którego ziemie scharakteryzowano jako mocno pofałdowane i pokryte dużą ilością utrudniających uprawę kamieni. We wsi żyło dwóch wolnych sołtysów, dwóch innych wolnych ludzi, 7 chłopów, 15 tzw. "półchłopów" i 17 kozatów. Chłopi i kozaci zobowiązani byli do służby na rzecz folwarku. W Nowym Worowie pracował kowal i nauczyciel. Ludzie żyli w 62 domostwach.
W monitorze królewskiego rządu Prus (Offentliche Anzeiger) z 4 grudnia 1822 r. ogłoszono przetarg na zakup lub dzierżawę wieczystą folwarku w Nowym Worowie należącego do Intendentury przy Urzędzie Drahim. Oferenci mieli stawić się 24 stycznia 1823 r. w Nowym Worowie, aby wziąć udział w licytacji. Próba sprzedaży musiała zakończyć się powodzeniem, gdyż pod koniec XX wieku folwark należał do ziemianina Ed. Katha (książka adresowa 1892 r.), następnie do Alberta Issbernera (książki adresowe: 1905 i 1915) i w końcu do Ottona Boltera (1921 r.). Później majątek ziemski został zlikwidowany. Właściciel Starego Worowa - Reimar von Zadow - w swoich międzywojennych wspomnieniach określał Nowe Worowo jako chłopską wieś.
W drugiej połowie XIX w. w Nowym Worowie wybudowano wiatrak z turbiną wodną i maszyną parową oraz wzniesiono kościół.


Pocztówki z worowskim wiatrakiem; na widokówce napisano o napędzie parowym i wiatrowym, później powstał również napęd elektryczny. Ówczesny właściciel wiatraka A. Lestikow
W okresie międzywojennym w Nowym Worowie większość mieszkańców żyła z rolnictwa. Dobrze rozwinięte były również handel i usługi. Wzniesiono pomnik poległych podczas I wojny światowej i odlano dwa stalowe dzwony dla kościoła.

Pocztówka z pierwszych lat XX w.; gospoda i kościół

Gospoda w Nowym Worowie na początku XX w.
W latach 1945-1947 wysiedlono niemieckich mieszkańców wsi. Polacy przybywający z różnych stron Rzeczypospolitej Polskiej osiedlili się w Nowym Worowie.
17 kwietnia 1946 r. dawny protestancki zbór poświęcono jako rzymskokatolicki kościół Wniebowzięcia NMP.
W lata 70. i 80. XX w. wieś zachowała chłopski charakter. Zaniechano wtedy eksploatacji wiatraka. Ważnym przedsiębiorstwem było natomiast kółko rolnicze.