Wtorek, 03 listopada 2026
Imieniny: Sylwia, Hubert, Marcin
zachmurzenie duże
8°C
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Dzieje wsi Chlebowo

Jarosław Leszczełowski

 

Chlebowo wymieniono wśród miejscowości splądrowanych przez rycerzy polskich w 1411 r. podczas wojny z Zakonem Krzyżackim, do którego należała wówczas ziemia złocieniecka, więc również Chlebowo.  

Żołnierze w służbie króla polskiego zawitali do wsi również pół wieku później podczas wojny trzynastoletniej. Dowodził nimi rtm. Schrank von Nossungk. Nazwisko tego rotmistrza widnieje min. w "Księdze żołdu związku pruskiego z okresu wojny trzynastoletniej"1, która została wydana i opracowana przez polskiego historyka A. Czacharowskiego w 1969 r. W księdze zapisano: 

Noch 120 gulden haben wir beczalt Lorencz Schranke von Herrn Ulrich Czirwonka (Jeszcze 120 guldenów zapłaciliśmy Lorenzowi Schranke przez Urlicha Czirwonkę). 

Jest to informacja o wypłacie należnego żołdu Lorenzowi Schranke za pośrednictwem Ulricha Czirwonki. Ten ostatni to Czech Oldrzych Czerwonka, dowódca krzyżackiej załogi Malborka, który przeszedł na polską stronę, oddając potężne zamczysko Polakom. Później dostał za te zasługi trzy starostwa, a wspomniana księga żołdu potwierdza, że otrzymał pieniądze od rady miejskiej Torunia na żołd dla podległych mu rot pieszych. Jednym z jego żołnierzy był ów Lorenz Schranke, a raczej Wawrzyniec Schrank z Notczyngen, odnotowany w Chlebowie przez Brandenburczyków jako Schrank von Nossungk. Schrank był jednym z dowódców rot pieszych polskich wojsk zaciężnych. Pojawiał się w wielu źródłach aż do 1488 r. Wsławił się dzielnym wojowaniem pod Brodnicą. W 1457 r. słychać o nim w Oliwie gdzie wraz z Gotardem z Radlina i sześciuset żołnierzami przygotował do obrony opactwo, otaczając je szańcami i rowami. W 1465 r. Schrank miał mniej szczęścia i dostał się do niewoli krzyżackiej pod Starogardem, z której został uwolniony po polskim zwycięstwie i zdobyciu Chojnic w 1466 r. Tego samego roku, kiedy Wawrzyniec Schrank dowodził prawdopodobnie polską załogą w Chojnicach, zdarzył się incydent z Chlebowem. Kazimierz Jagiellończyk rzeczywiście spóźniał się z żołdem, więc Schrank postanowił wyprawić się na ziemie księstwa słupskiego, żeby zdobyć trochę łupów. Napisał o tym Jan Długosz:

W tym samym czasie najemni żołnierze, tak króla, jak i mistrza, żeby nie wydało się, że działają dla wypłaty żołdu, cierpiący z powodu próżnowania, zebrawszy razem orszak złożony z dwu tysięcy pod wodzą Jana Schranka, wbrew rozkazowi króla i mistrza przechodząc do ziemi słupskiej, która była w rękach księcia słupskiego, zajmują gród Pełcznicę (Połczyn – przypis JL) i spędzają tam cały okres zimy, nie zwracając uwagi na rozkazy króla, który dwukrotnie […] kazał im stąd odejść. Wówczas też został zagarnięty pozostający pod zarządem Jana Marcinkowskiego Kaszubę zamek królewski Drahim przez jednego ze słupczan, do którego należała Pełcznica. Dlatego uzgodniono, że Polak ustąpi z Pełcznicy, a Sas z Drahimia. W ten sposób przywrócono pokój między Schrankiem a księciem słupskim, który osobiście otoczył czterema tysiącami Schranka i jego ludzi w Pełcznicy.2

Nieopłacone wojsko pod dowództwem Schranka zdobyło więc Połczyn leżący w granicach księstwa słupskiego i należący do rodziny m.in. von Manteuffel. Ci ostatni stracili swój Połczyn przepędzeni przez najemników, ale zdobyli Drahim, gdzie rządził starosta Jan von Wedel nazwany przez Długosza Marcinkowskim Kaszubą. Żołnierze Schranka pozostali w Połczynie aż do końca zimy, czyli do wiosny 1467 r. Wtedy to właśnie jakichś ich oddział zajął Chlebowo, dzięki czemu pierwszy wymieniono tę miejscowość w kilku dokumentach. Pamiętać należy, że Chlebowo należało do sąsiedniej Marchii Brandenburskiej, a nie do Księstwa Słupskiego, ale to było Schrankowi i jego żołnierzom obojętne. W ten sposób zadarł już z kolejnym władcom. Polskiego króla nie słuchał, napadł na ziemię księcia pomorskiego, a łupił wioski margrabiego brandenburskiego. Nic dziwnego, że został wkrótce oblężony w Połczynie, wywinął się jednak i poniósł żadnej kary. Pewnie dlatego, że przyczynił się do odzyskania Drahimia.

 

Piesi żołnierze zaciężni z okresu wojny trzynastoletniej

Piesi żołnierze zaciężni z okresu wojny trzynastoletniej

 

Długosz nie wspominał nic o złupionym Chlebowie, powstaje więc pytanie skąd pochodzi ta informacja? Źródło wskazał Paul von Niessen w monografii Drawska Pomorskiego napisanej w 1897 r.3 Otóż na postępowanie polskich żołnierzy zaciężnych poskarżył się 11 stycznia 1467 roku rezydujący w Drawsku urzędnik brandenburski Mikołaj Barwegh i to właśnie on jako pierwszy umieścił w dokumencie pisanym informację o wsi Klebow.

 

Osiemnastowieczny dzwon i dzwonnica w Chlebowie

Osiemnastowieczny dzwon i dzwonnica w Chlebowie

 

W liście lenny margrabiów brandenburskich Joachima i Albrechta z 1499 r. wymieniono Chlebowo jako własność Borków ze Złocieńca. 

Niewiele wiemy o starszych dziejach Chlebowa, więcej informacji przynosi dopiero lektura dokument tzw. Klasyfikacji z początków XVIII wieku. Dowiadujemy się, że w 1715 roku właścicielem majątku ziemskiego był Georg Mateusz von Borcke z Gawrońca. We wsi żyło 10 chłopów posiadających po 2 łany, czterech kozatów po 1 łanie ziemi i pasterz z 1 łanem ziemi. Wieś miała mało pastwisk do dyspozycji, gdyż znaczną część odebrało jej polskie starostwo drahimskie. Informacja ta jest dość zaskakująca, gdyż w tym czasie w Drahimiu rządzili już Brandenburczycy, do polski wciąż należała domena rodziny von der Goltz z Rzepowem, Warniłęgiem i Siemczynem. Jak widać brandenburski Amt Draheim wcale nie zamierzał oddać tego, co zagarnął polski starosta. Powiatowy landrat, żeby zaradzić tym problemom zezwolił chlebowianom korzystać z pastwisk pobliskiego Gawrońca. Z gawronieckiego lasu pobierali też chłopi drewno. We wsi nie było karczmy i chłopi sami ważyli piwo na swoje potrzeby, hodowali też pszczoły. Każdy gospodarz na dwóch łanach utrzymywał: 2 konie, 2 woły, 5 krów, 6 owiec, 2 kozy, 4 świnie i 2 gęsi. Ziemia uprawna był bardzo zapiaszczona.  

W 1784 r. Filip von Borcke ufundował dzwon, który dotrwał do naszych czasów. Jest to najstarsza pamiątka historyczna w Chlebowie. Zawieszono go na drewnianym łożu i kozłowej dwuprzęsłowej dzwonnicy. Instrument ma średnicę ok. 50 cm i ozdobiony jest fryzem palmetkowym, z bogatymi inskrypcjami. Odlał go ludwisarz Samuel Meyer z Kołobrzegu. Drugi dzwon został oddany na surowce podczas I wojny światowej w 1917 r. 

Jeszcze w latach sześć dziesiątych XX w. w Chlebowskim kościele znajdował się XVIII-wieczny, barokowy ołtarz, ale nie dotrwał do dziś. Kościół został również ufundowany przez Borków w drugiej połowie XVIII w.

 

Kościół w Chlebowie w latach 60. XX w. i po otynkowaniu w latach 70. XX w.

Kościół w Chlebowie w latach 60. XX w. i po otynkowaniu w latach 70. XX w.

 

W 1809 r. wieś nadal należała do Borków stało tam 21 chałup, w których zamieszkiwało 124 włościan. We wsi była też kuźnia. 

W 1824 roku małżonka Ludwika von Knebel Doeberitza odziedziczyła po zmarłym Filipie von Borcke trzy majątki: w Gronowie, Chlebowie i Siecinie. Słowianki były folwarkiem chlebowskiej posiadłości, którą odziedziczył syn Ludwika Magnus von Knebel-Doeberitz. Nie mieszkał on jednak w Chlebowie, lecz w swym mieszkaniu w Środzie Śląskiej. Był ważnym urzędnikiem państwowym i z dużym powodzeniem pełnił tam obowiązki powiatowego landrata. Wprawdzie Magnus bezpośrednio nie zajmował się Chlebowskim majątkiem, lecz decydował o najważniejszych inwestycjach. W roku wielkiego triumfu Prus nad Francją (1870) Magnus postanowił wybudować w pobliżu folwarku Słowianki, na stromym brzegu jeziora Siecino, piękny pałac w stylu romantycznym. Pałac stał się domem dla dzieci i wnucząt Magnusa, ale on sam nie mieszkał tu nigdy i zmarł na zapalenie płuc w Środzie Śląskiej w 1884 roku. Pochowany został jednak w rodzinnym grobowcu w Darskowie4. 

Kiedy zwiedzać będziemy dzisiejszą wieś naszą uwagę zwrócą potężne zabudowania gospodarcze wybudowane jeszcze w 1866 roku przez Magnusa von Knebel-Doeberitz, o czym świadczą najlepiej jego inicjały: MvKD wykonane z kutego żelaza i przymocowane do ścian szczytowych tych budynków.

 

Budynki gospodarskie wzniesiona przez Magnusa von Knebel-Doeberitz w 1866 r.

Budynki gospodarskie wzniesiona przez Magnusa von Knebel-Doeberitz w 1866 r.

 

Pałac w Słowiankach na pocz. XX w.

Pałac w Słowiankach na pocz. XX w.

 

Helene i Magnus von Knebel-Doeberitzowie; źródło: H. Waetjen, Geschichte des Geschlechtes von Knebel Doeberitz, Braunschweig 1966 r.

Helene i Magnus von Knebel-Doeberitzowie; źródło: H. Waetjen, Geschichte des Geschlechtes von Knebel Doeberitz, Braunschweig 1966 r.

 

Spotkanie w drodze do Emaus, obraz znajdujący się w kościele w Chlebowie i jego autorka Elsa von Knebel Doeberitz, kuzynka właścicieli majątku w Chlebowie

Spotkanie w drodze do Emaus, obraz znajdujący się w kościele w Chlebowie i jego autorka Elsa von Knebel Doeberitz, kuzynka właścicieli majątku w Chlebowie

 

Majątek Chlebowo-Słowianki odziedziczył najstarszy syn Magnusa Gebhard, który wraz z małżonką Elżbietą von Priwitz wprowadził się do pałacu w Słowiankach. Gebhard wcale nie chciał zostać ziemianinem, gdyż czuł w sobie powołanie do zawodu oficera. W 1870 roku uczestniczył w kampanii przeciwko Francji, po czym został awansowany do stopnia porucznika. Jednak jeszcze za życia ojca w 1880 roku musiał przerwać znakomicie zapowiadającą się karierę wojskową i przejąć majątek Chlebowo-Słowianki. Stało się tak dlatego, ze dotychczasowy dzierżawca okazał się osobą nieodpowiedzialną i doprowadził posiadłość do upadku. Łajdak tek zaciągnął wiele prywatnych pożyczek i w końcu postawił salwować się ucieczką5, zostawiając oszukanych wierzycieli. Tak też dzielny rotmistrz Gebhard von Knebel-Doeberitz wbrew swej woli został rolnikiem.

Majątek w Chlebowie obejmował folwarki w Słowiankach (Rosenhoch, czyli Wgórze Rozalii), Szczycienku (Klein Schoenenberg, czyli Mała Pięknogóra) oraz w Płociach (Ploetzenhof). Według książki adresowej z 1892 roku w majątku w Chlebowie znajdowała się gorzelnia i cegielnia. Wrażenie robiła hodowla owiec licząca 1100 sztuk. Gebhardowi udało się ustabilizować sytuację posiadłości, która została poddana parcelacji.

 

Panorama Chlebowa i jezioro Siecino; pocz. XX w.

Panorama Chlebowa i jezioro Siecino; pocz. XX w.

 

W okresie międzywojennym wieś liczyła aż 588 mieszkańców i 101 domów. Gorzelnia nadal należała do posiadłości w Słowiankach. Były tam też kuźnia i warsztat stolarski. 

Kilkanaście lat temu na placu po gorzelni dokonano zaskakującego odkrycia. W dole, do którego zwalano resztki danej gorzelni odnaleziono pomnik żołnierzy z Chlebowa, którzy polegli na frontach I wojny światowej. Jest to wielki głaz zwieńczony krzyżem maltańskim. Jeden z boków kamienia został oszlifowany i umieszczono na nim napis: 

1924-1918 Bohaterską śmiercią z Bogiem dla Króla i Ojczyzny polegli z Klebow. 

Dalej wykuto kilkanaście nazwisk poległych oraz na samym spodzie kolejny napis: Kto znalazł śmierć w świętej walce jest w Ojczyźnie choćby był pochowany w obcej ziemi. 

W latach 20. XX w. pomniki tego typu ustawiano zwykle na dziedzińcach wiejskich kościółków. Polscy mieszkańcy Chlebowa znaleźli godne miejsce dla pomniczka na wiejskim cmentarzu. Ustawiono go na wymurowanym z głazów postumencie.

 

Pomnik poświęcony poległym w I wojnie światowej, ustawiony dziś na skraju wiejskiego cmentarza

Pomnik poświęcony poległym w I wojnie światowej, ustawiony dziś na skraju wiejskiego cmentarza

 

Zabytkowy wóz strażacki z Chlebowa

Zabytkowy wóz strażacki z Chlebowa

 

Dziś w Chlebowie mieszka zaledwie 160 mieszkańców. Dawny dworzec kolejowy ozdabia dziś ścieżkę rowerową prowadzącą ze Złocieńca do Połczyna, którą urządzono na dawnym nasypie kolejowym. Kiedyś kursowały tam pociągi między Złocieńcem a Połczynem, a parowóz nazywano Polziner Tante, czyli Połczyńską Ciocią.  

 

Przypisy:

[1] A. Czacharowski, Księga żołdu związku pruskiego z okresu wojny trzynastoletniej 1454-1466, 1969 r. s. 101
[2] J. Długosz Roczniki czyli kroniki sławnego Królestwa Polskiegos...wydanie z 2006 r. s. 181
[3] P.v. Niessen, Geschichte der Stadt Dramburg, 1897 r., s. 100-101
[4] H. Waetjen, Geschichte des Geschlechtes von Knebel Doeberitz, Braunschweig 1966r., s. 74.
[5] Tamże, s. 75.

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.