Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej
Sobota, 19 września 2026
Imieniny: Konstancja, January
pochmurnie
12°C
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!

Dzieje Starego Worowa

Jarosław Leszczełowski

 

Według monografii opisującej dzieje rodziny von der Goltz rodzina ta była w posiadaniu Starego Worowa już w XIV w., jednak dokumenty źródłowe nie potwierdzają takiej tezy. Pierwsze wzmianka o wsi pojawiła się w 1321 r., kiedy ją wymieniono dokumencie granicznym sporządzonym przez urzędników księcia pomorskiego. 

W 1411 r. Stare Worowo pojawiło się na liście wsi splądrowanych przez Pomorzan i Polaków podczas wojny z Zakonem Krzyżackim, do którego wówczas należała ziemia złocieniecka ze Starym Worowem. W połowie XV w. wieku Stare Worowo wraz z całą Nową Marchią powróciło w granice Marchii Brandenburskiej i tak pozostało do przekształcenia się tej ostatniej w Królestwo Prus.

W liście lennym wystawionym w 1499 r. przez margrabiów brandenburskich zapisano, że całe Stare Worowo należało do złocienieckich Borków (von Borcke), co przeczy legendom rodzinny rodu von der Goltz. Dopiero na przełomie XV i XVI w. część Starego Worowa należała do von der Goltzów. 

W 1555 r., po tym jak margrabia Hans z Kostrzyna wypędził Borków ze Złocieńca cała wieś przeszła w ręce Georga Günthera von der Goltza.

 

Drzewo genealogiczne "czarnej linii" rodu Golczów, czyli właścicieli Starego Worowa i Kłębowca do 1643 r.; informacje dotyczące XIV i XV w. należy traktować jednak jako niewiarygodne lub wręcz nieprawdziwe; drzewo opracowane na podstawie dzieła barona Friedricha von der Goltza, Nachrichten ueber die Familie der Grafen und Freiherrn von der Goltz, 1885 r.; 

Drzewo genealogiczne "czarnej linii" rodu Golczów, czyli właścicieli Starego Worowa i Kłębowca do 1643 r.; informacje dotyczące XIV i XV w. należy traktować jednak jako niewiarygodne lub wręcz nieprawdziwe; drzewo opracowane na podstawie dzieła barona Friedricha von der Goltza, Nachrichten ueber die Familie der Grafen und Freiherrn von der Goltz, 1885 r.;

 

W pierwszej połowie XVI w. mieszkańcy wsi przeszli na protestantyzm, czego wyrazem było odlanie dzwonu przez ludwisarza ze Stargardu – Joachima Karstedego - w 1562 r. Napisy na płaszczu dzwony sporządzono w języku narodowym, czyli niemieckim:

Anno MCCCCCLXII godt ick Meister Jochim Karstede deisse Klock. Ever God mich thald (Roku 1562 ten dzwon odlał mistrz Joachim Karstede).

Jeden z najbardziej znanych Goltzów ze Starego Worowa żył na przełomie XVI i XVII wieku. Reimar (albo Reinhardt) von der Goltz, chociaż był właścicielem Starego Worowa i Kłębowca, zdecydował się opuścić rodzinne strony, żeby robić karierę w służbie cesarskiej. W 1616 r. pojawił się w dokumentach jako rotmistrz cesarski w Czechach. Niedługo potem wybuchło powstanie czeskie, które zapoczątkowało wojnę trzydziestoletnią w Europie. Czeski bunt rozszerzył się na Morawy, gdzie przebywał właściciel Starego Worowa. Reimar von der Goltz stanął po stronie protestanckich powstańców, za co cesarz skazał go zaocznie na banicję. W tym okresie Reimar jest wymieniany w dokumentach jako pułkownik w służbie skonfederowanych stanów na Morawach. Wśród wojsk protestanckich znajdował się pułk konnych arkebuzerów wystawiony przez von der Goltza: Arquebusier-Regiment Goltz auf Klausdorf und Starein. Nic nie wiadomo o zasługach wojennych Reimara. Nie wiadomo też, czy walczył pod Białą Górą, gdzie źle dowodzone i mało zdyscyplinowane wojska najemne w służbie stanów czeskich zostały rozbite przez katolickie siły cesarskie. 

Klęska pod Białą Górą miała fatalne następstwa, również dla właściciela Starego Worowa, który latem 1621 roku został prawdopodobnie ścięty w Pradze wraz z innymi przywódcami czeskiego buntu. Do dziś na płycie rynku praskiego przed ratuszem można zobaczyć 27 krzyży upamiętniających egzekucję 27 przywódców powstania. Po egzekucji 12 ze ściętych głów wywieszono "ku przestrodze" na Bramie Mostowej.

Po śmierci Reimara właścicielem Starego Worowa został jego brat Johann wzmiankowany jeszcze w 1643. Goltzowie gospodarzyli we wsi jeszcze przez sto lat.

Dalsze losy Worowa związane są z Johanem von der Goltzem, który w przeciwieństwie do swych braci pozostał na swej ojcowiźnie i nie szukał kariery w dalekich krajach. Wiemy, że 1628 roku miał sprzedać należący do niego Warniłęg za 5 000 florenów swemu kuzynowi z Siemczyna, Balthasarowi von der Goltz z "białej linii" rodu. Kontrakt ten musiał jednak zawierać klauzulę uprawniającą "czarną linię" do odkupienia tej wsi, gdyż w następnych latach Warniłęg niewątpliwie należał do potomków Johana.

 

Drzewo genealogiczne ostatnich czterech pokoleń "czarnej linii" rodu Goltzów. Drzewo opracowane na podstawie dzieła barona Friedricha von der Goltz, Nachrichten ueber die Familie der Grafen und Freiherrn von der Goltz, 1885 r.

Drzewo genealogiczne ostatnich czterech pokoleń "czarnej linii" rodu Goltzów. Drzewo opracowane na podstawie dzieła barona Friedricha von der Goltz, Nachrichten ueber die Familie der Grafen und Freiherrn von der Goltz, 1885 r.

 

Wraz ze swą małżonką – Barbarą von Wolde – właściciel Worowa doczekał się trzech córek: Elisabeth, Marianny Morantii, Marii Estery, oraz trzech synów: Ewalda Andreasa, Joachima Ferdynanda oraz Johana. Synowie zachowali się analogicznie do pokolenia swego ojca: tylko jeden pozostał w Starym Worowie, a dwóch pozostałych szukało szczęścia i kariery na dworze cesarskich, daleko od rodzinnych stron. Obaj musieli zmienić wyzwanie na katolickie, gdyż inaczej kariera na dworze katolickiego cesarza nie byłaby możliwa. Joachim Ferdynand był królewskim radcą komory skarbowej w Czechach. Zmarł bezpotomnie w Wiedniu w 1674 r. Młodszy Johan założył czeską, katolicką linię Goltzów zwaną "Boemisch Golc". Niewątpliwie w tym kraju było wiele posiadłości do rozdania, gdyż cesarz konfiskował je wcześniej protestanckiej szlachcie. Jak widać, okazję wyczuli również protestanccy Goltzowie ze Starego Worowa, wystarczyło zmienić wyznanie i wstąpić na cesarską służbę.

Johann pełnił wiele zaszczytnych godności i nabył w Czechach kilka majątków (Mastov, Kobylnik, Wielki Palec), a w 1660 roku został uroczyście zaliczony do staroczeskiego stanu rycerskiego jako Johan Golc. Zmarł w 1674 r.

Najstarszy z braci, Ewald Andreas, żył jeszcze krócej, gdyż z życiem pożegnał się w 1662 lub w 1663 roku. Wprowadził on ciekawą tradycję, gdyż wszyscy jego potomkowie, którzy zdecydowali się objąć posiadłość w Starym Worowie, nosili odtąd imię Ewald. Tak było przez trzy kolejne pokolenia. W 1644 r. Ewald Andreas sprzedał prawa do dzierżawy Warniłęgu polskiemu szlachcicowi Stefanowi Żernickiemu. Jednak i tym razem ta posiadłość powróci jeszcze do worowskich Goltzów.

 

Ryglowy kościół w Starym Worowie

Ryglowy kościół w Starym Worowie

 

Najciekawszym zabytkiem we wsi jest kościół umiejscowiony na niewielkim wzgórzu otoczonym murem oporowym. Jest to budynek ryglowy, którego tzw. fachy wypełnione są gliną i słomą (konstrukcja szachulcowa). Na szczycie hełmu wieży umieszczono wiatromierz, na którego chorągiewce obok inicjałów fundatora świątyni - Ewalda Friedricha von der Goltza (EFVG) – widnieje data 1689. W świątyni tej znajduje się też odlany w XVI wieku dzwon. Zarówno chorągiewka, jak i dzwon, pochodzą ze starszej budowli kościoła. Według zapisów w starej kronice szkolnej, dzisiejszy kościół został wzniesiony w 1786 r. W środku, na drewnianej emporze znajdują się organy ufundowane w 1911 r. przez Sophie von Zadow. Interesująca jest też osiemnastowieczna ambona wykonana w kształcie moździerza.

 

Metalowa chorągiewka ze szczytu kościelnej wieży

Metalowa chorągiewka ze szczytu kościelnej wieży

 

Ewald Friedrich von der Goltz, którego inicjały widnieją na chorągiewce, to jeden z synów Ewalda Andreasa, o drugim  - Johanie Adamie  - nie wiemy wiele, gdyż zmarł wcześnie i bezpotomnie. W 1667 r. Ewald Friedrich odziedziczył majątek worowski. Pomimo upływu dziesięciu lat posiadłość nie podniosła się jeszcze z ruin po najeździe wojsk polskich w 1657 r. Data na chorągiewce może więc oznaczać rok odbudowy kościoła; przed szlachcicem stało nie lada wyzwanie, z którym jednak potrafił się skutecznie zmierzyć.

Ewald Friedrich poślubił pomorską szlachciankę Hedwig von Pedewils. Musiało to być szczęśliwe małżeństwo, skoro jego efektem było aż dwanaścioro dzieci. Najstarsza córka - Hedwiga Juliana - poślubiła polskiego szlachcica Fryderyka Złotnickiego. W 1745 r. jej syn, Ewald Złotnicki, kupi od worowskich Goltzów leżący po polskiej stronie granicy Warniłęg. Z tą miejscowością związana była druga córka Ewalda Friedricha - Julia Eleonora - gdyż wniosła ją w posagu do małżeństwa z Detlewem von Versenem. W Warniłęgu urodziły się później dwie córeczki Julii Eleonory. Z pozostałych córek Hedwigi i Ewalda Freidricha jeszcze tylko Anna Gertruda wstąpiła w związek małżeński, inne: Ewa Hedwiga, Ewa Sophia, Coelsja i Anna, były pannami i pozostały w worowskiej posiadłości do końca życia.

Najstarszy syn, Heinrich Andreas, zmarł jako dziecko w 1686 roku. Wielu lat nie dożyli również Eryk Bogislaw (zmarły w 1712 r.) i Anselm Friedrich. Majętność w Starym Worowie mogli więc przejąć dwaj pozostali bracia: Ewald i Friedrich Wilhelm, gdyż obaj dożyli sędziwego wieku. Czytelnicy zapewne domyślają się, kto zgodnie z rodową tradycją objął majętność? Oczywiście był Ewald von der Goltz! Drugi z braci wyemigrował do Szwecji.

Ostatni Goltz, który gospodarzył w Starym Worowie, Ewald von der Goltz pełnił jednocześnie ważną funkcję sędziego krajowego w Świdwinie i pewnie dlatego stopniowo wyzbywał się swych worowskiech włości. W 1720 r. sprzedał udziały w Starym Worowie podpułkownikowi Gotthilfowi Chrystianowi von Kleistowi za 11 500 talarów. Dwadzieścia pięć lat później sprzedał również Warniłęg. Tym razem nabywcą był jego siostrzeniec – Ewald Friedrich Złotnicki.

W 1767 r. Stare Worowo należało do Lukrecji von Kleist, wdowy po wspomnianym powyżej podpułkowniku Gotthilfcie Christianie. W 1796 r. Lukrecja odsprzedała posiadłość Karolowi Ferdynandowi Guhsemu, który gospodarzył tam zaledwie cztery lata.  W 1800 r. majątek ziemski zakupił August Reimer von Zadow, który pochodził z Sadowa (niem. Zadow) koło Mirosławca. Co ciekawe, jego matka Eleonora należała do "czarnej linii" Goltzów i urodziła się w Broczynie.

 

Eduard von Zadow

Eduard von Zadow

 

Nieistniejący dziś dwuskrzydłowy ryglowy dwór w Starym Worowie. Źródło: R. v. Zadow, "Rueckblick auf ein bewegtes Jahrhundert"

Nieistniejący dziś dwuskrzydłowy ryglowy dwór w Starym Worowie. Źródło: R. v. Zadow, "Rueckblick auf ein bewegtes Jahrhundert"

 

Zadowowie byli familią o średniowiecznym rodowodzie, a wywodzili się z jeszcze starszego rodu von Guentersbergów z Kalisza Pomorskiego. W 1408 r. Reinmar von Guentersberg był właścicielem wsi o słowiańskiej nazwie Zadow (dziś Sadowo). Jego potomkowie poczęli używać najpierw przydomka, a później nazwiska von Zadow. Stare Worowo było siedzibą czterech pokoleń tej rodziny, która gospodarzyła tam aż do 10 lutego 1945 r.

Znajdujący się wówczas we wsi dwór miał dwa skrzydła, które powstały w różnym czasie. Frontową, ryglową część, wzniesiono jeszcze w 1786 r., kiedy właścicielką Starego Worowa była Lukrecja von Kleist. Szkielet budynku wykonano z dębowego drewna, co czyniło go bardzo trwałym. Drugie, prostopadłe skrzydło, nazywane było Skrzydłem Flotowa i wzniesione zostało w latach 1846-47. Historia powstania tej budowli jest dość ciekawa i wiąże się z losami wybitnego niemieckiego kompozytora Fryderyka von Flotowa, którego ojciec nabył majątek ziemski w Osieku Drawskim (niem. Wutzig). Fryderyk poznał mieszkającą w Starym Worowie córkę Augusta Reimara von Zadowa – Elisabeth – którą wkrótce poślubił. Młoda para mieszkała w Osieku, ale Fryderyk Flotow zbudował nowe skrzydło dworu w Starym Worowie, sprowadzając drewno świerkowe z lasów w okolicy Osieka. Pewną osobliwością budynku była rura, która łączyła wielką łazienkę z maszyną parową w gorzelni. W ten sposób Flotow chciał doprowadzić ciepłą wodę do łaźni, ale ostatecznie pomysł nie wypalił. Niestety, cztery lata po ukończeniu budowli Elisabeth zmarła i została pochowana w rodzinnym grobowcu na cmentarzu w Starym Worowie. Fryderyk von Flotow żenił się jeszcze dwukrotnie. Jego kolejne wybranki nie należały do niemieckiej szlachty, lecz do świata artystycznego. Kolejno poślubił mianowicie tancerkę i piosenkarkę. Najwybitniejszym dziełem Flotowa była opera "Martha".

 

Fryderyk von Flotow

Fryderyk von Flotow

 

Gospodarzem w Starym Worowie został Eduard von Zadow, którego worowscy Zadowowie nazywają protoplastą swojej rodowej gałęzi. Poślubił on Marię von Puttkammer, która obdarzyła go aż jedenaściorgiem dzieci. Niestety, Maria zmarła w 1895 r., dwa tygodnie po urodzinach jedenastego dziecka. Druga żona, Edith, podjęła się trudu wychowania dziesięciorga dzieci (chłopiec o imieniu Bruno zmarł w wieku trzech lat). Według rodzinnej legendy król pruski Fryderyk II Wielki podarował von Zadowom porcelanowy serwis kawowy, którego elementem była bogato zdobiona misa do płukania. To cenne naczynie wykorzystywano jako chrzcielnicę podczas uroczystości chrztów odbywających się w pałacu.

Eduard zmarł w 1905 r., podczas gdy jego druga małżonka dopiero w 1928 r. Oboje zostali pochowani w rodzinnym grobowcu w Starym Worowie.

Kolejnymi gospodarzami w staroworowskiej posiadłości byli syn Eduarda Erich i jego małżonka Sophie. W 1914 r. wybuchła wojna i trzydziestosześcioletni Erich wyruszył do Francji jako porucznik Piątego Rezerwowego Jaegerbatalionu. 28 sierpnia 1914 r. został ranny w bitwie pod Longwy i jeszcze tego samego dnia zginął od wybuchu granatu, który trafił w punkt opatrunkowy. Erich von Zadow został pochowany w zbiorowym grobie z trzema innymi niemieckimi oficerami. Jego najbliżsi dokonali ekshumacji i przewieźli doczesne szczątki Ericha do rodzinnego grobowca na cmentarzu w Starym Worowie.

Podobny los spotkał młodszego syna Ericha – Fritza von Zadowa, który w wieku 28 lat poległ na froncie wschodnim 20 lipca 1941 roku na Ukrainie.

 

Folwark w Starym Worowie. Po prawej: obora i stajnia, po lewej: dwuskrzydłowy dwór. Źródło: R. v. Zadow, "Rueckblick auf ein bewegtes Jahrhundert"

Folwark w Starym Worowie. Po prawej: obora i stajnia, po lewej: dwuskrzydłowy dwór. Źródło: R. v. Zadow, "Rueckblick auf ein bewegtes Jahrhundert"

 

Czas rządów partii nazistowskiej dobrze ilustrują losy żydowskiego handlarza ze Świdwina - Maxa Salomona, który prowadził interesy w Starym Worowie. Był on niemieckim żołnierzem podczas I wojny światowej, a ludzie opowiadali, że za odwagę został wtedy odznaczony Krzyżem Żelaznym pierwszej klasy. Max prowadził od wielu lat interesy z rodziną von Zadow, a kiedy przyszedł kryzys lat dwudziestych, dał dowody prawdziwej przyjaźni. Nadeszły wtedy trudne czasy dla pomorskiego rolnictwa, a majątki ziemskie bankrutowały jeden po drugim. Stare Worowo było także bardzo zagrożone licytacją. Kredyty brane na zakup nasion, nawozów itp. zwiększały zadłużenie. Trzeba było wypłacać pensje robotnikom rolnym, ale na gotówkę można było liczyć dopiero po zebraniu plonów. Tymczasem banki, widząc niepewną sytuację worowskiego gospodarstwa, odmawiały udzielenia kredytu. Wtedy właśnie matka ówczesnego właściciela Reimara von Zadowa, Sophie, zwróciła się o kredyt do Maxa Salomona ze Świdwina, a ten, nie bacząc na ryzyko i beż żadnych gwarancji, udzielił natychmiastowej pożyczki. Rodzina von Zadow bardzo doceniała ten gest. Max wiele ryzykował, ale nie stracił swych pieniędzy, gdyż władze Republiki Weimarskiej podjęły szereg działań w celu oddłużenia majątków ziemskich, co ostatecznie uratowało posiadłość w Starym Worowie. Nadeszły czasy nazistowskie i w 1934 r. w ramach antysemickich ekscesów mieszkańcy Świdwina zmusili Maxa Salomona do noszenia na szyi tablicy z napisem "Jestem żydowską świnią" ("Ich bin eine Judensau"). W taki sposób był prowadzany po ulicach, czego Reimar von Zadow nie mógł później przez długie lata zapomnieć. Co ostatecznie stało się z Maxem Salomonem? Nie wiadomo.

Podczas II wojny św. w Starym Worowie pracowali polscy robotnicy przymusowi, a także jeńcy wojenni. Ci ostatni nie byli chyba dobrze traktowani, gdyż pewnego dnia zdecydowali się na ucieczkę. Grupa Polaków ukryła się w lesie niedaleko Warniłęgu. Ruszył pościg, kierowany przez ówczesnego zarządcę majątku w Starym Worowie o nazwisku Tetzlaw. Człowiek ten gospodarzył we wsi pod nieobecność Reimara von Zadowa, który jako oficer walczył na froncie. Polacy zostali wytropieni i odprowadzeni do Starego Worowa. Jeńcy zostali też pobici, i to kierujący pościgiem Tetzlaw był z pewnością odpowiedzialny za takie postępowanie, jak też za wcześniejsze złe traktowanie jeńców. 

Przed północą 4 marca 1945 r. do wsi wkroczyli żołnierze z 1 Armii Wojska Polskiego, żądając żywności i noclegów. Wnętrza chałup zostały szybko przetrząśnięte. Obecni we wsi polscy jeńcy wojenni powitali radośnie swych rodaków i pewnie poskarżyli się na zachowanie administratora. Rankiem 5 marca Tetzlaw został aresztowany i wyprowadzony na drogę wiodącą w kierunku wiejskiego cmentarza, gdzie został zastrzelony. 

Po przejściu oddziałów frontowych we wsi zapanował chaos, był to czas bezprawia i gwałtów na ludności cywilnej. Żona Reimara, Ilse von Zadow, opisała wstrząsające zdarzenia, które rozegrały się we wsi w tym czasie:

W pierwszych trzech dniach kobiety i dziewczęta musiały znieść bardzo wiele. W dzień i w nocy przy piecach czuwały tylko stare kobiety, gdyż młodsze niewiasty musiały się ukryć, żeby nie wpaść w ręce Polaków lub Rosjan. Niektóre kobiety odbierały sobie życie. Do rzeki rzuciła się i utopiła pani Schmidt (pracownica poczty) z dwójką swoich małych dzieci. Pani Klara Berndt najpierw podcięła gardła swoim dzieciom, a potem, z pomocą starego Schwarza, sobie. Ten ostatni próbował się później utopić, ale nie potrafił i wrócił do wsi. Także trzyosobowa rodzina Roeckersów rzuciła się do Jeziora Staroworowskiego. Wcześniej Roeckers został brutalnie pobity kolbami karabinów, kiedy stanął w obronie swojej córki Lisbeth. Napastnicy grozili, że ją porąbią na kawałki, tak jak Niemcy czynili z Żydami. Lisbeth opowiadała później, że nie potrafiła się jednak utopić i kiedy jej rodzice już nie żyli, wyszła na brzeg.

 

Mapa Starego Worowa z 1950 r.

Mapa Starego Worowa z 1950 r.

 

Mieszkańcy wsi zostali niemal całkowicie pozbawieni swojego majątku przez różnego rodzaju cywilnych i wojskowych rabusiów. Dwór staroworowski był kilkakrotnie rabowany, również przez Niemców ze wsi, co uczciwie przyznała w swoich wspomnieniach Ilse von Zadow. Początkowo władzę we wsi sprawował młody Polak, który był wcześniej robotnikiem przymusowym we młynie. Młody sołtys nie był jednak w stanie zapanować nad chaosem i bezprawiem. Sytuacja ustabilizowała się dopiero wtedy, kiedy we wsi pojawili się dowodzeni przez oficera żołnierze polskiej 1 Dywizji Rolno-Gospodarczej. Jednak i oni nie mogli nic poradzić, gdy do Starego Worowa wpadały rozbisurmanione grupy sowieckich żołnierzy. Przerażone niemieckie kobiety szukały wtedy schronienia w chatach zajmowanych przez polskich żołnierzy.

Na przełomie lat 1945/1946 niemieccy mieszkańcy Starego Worowa zostali wysiedleni. Ich miejsce zajęli polscy repatrianci i przesiedleńcy.

W latach 50. XX w. majątek ziemski przekształcono w Państwowe Gospodarstwo Rolne, które zlikwidowano w latach 90. XX w.  

W pierwszych latach XX w. stan dawnych budynków gospodarczych robił porażające wrażenie. Osiemnastowieczny dwór został całkowicie rozebrany. Dewastacji uległy budynki gospodarskie z połowy XIX w., gorzelnia, kuźnia, spichlerz, owczarnia i stodoły. Po kilku latach ruiny zostały uprzątnięte. Pozostał jeden duży budynek gospodarczy, który został odremontowany. Dziś znowu ktoś działalność prowadzi we wsi duże gospodarstwo rolne.

 

Stare Worowo - ruiny gorzelni ok. 2007 r.

Stare Worowo - ruiny gorzelni ok. 2007 r.

 

Ruiny dworu; zdjęcie wykonane przez Reimara von Zadow w 1994 r. 

Ruiny dworu; zdjęcie wykonane przez Reimara von Zadow w 1994 r. 

Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.