Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Jarosław Leszczełowski
Przyjmuje się, że ok. 1590 r. pomorska rodzina szlachecka von Zozenow założyła wieś Cieminko (oryg. Ceminy). Miejscowość powstała na spornym terenie, do którego pretensje zgłaszało polskie starostwo drahimskie.
W pobliżu wsi i południowo-wschodniego brzegu jeziora w wiekach XVI i XVII zbiegały się granice Pomorza, Brandenburgii i Rzeczypospolitej. Przeczytajmy, co na ten temat napisali polscy lustratorzy w 1565 r.:
Najpierw jest kopiec za wsią królewską Nowym Worowem do Drahimia należącą […] wysoki na półtora pręta; który jest narożny i dzieli Ziemię Margrabską, Pomorską i Koronę Polską, leży nad jeziorem Seminem…1
Kopiec graniczny znajdował się więc nad nieistniejącym dziś Cieminem, czyli Seminem (Zieminner See). Nieco inny zapis znajdziemy w dokumencie lustracyjnym pisanym ponad 60 lat później:
Zaś na półtory mile dobre narożnik jest z jednej strony usypany od Korony, drugi od Nowej Marchii, jej trzeci od Księstwa Stołpińkiego jest wielki i na wyż półtora pręta. Który na tych miejsc narożnik i dzieli Koronę, Ziemię Margrabską i Pomorską. Leży nad jeziorem Ceminem na północy od zamku drahimskiego rachując.2
Lustrator mówił tym razem o trzech kopcach u zbiegu granic, ustawianych przez każde z państw. Pomorze określone zostało jako Księstwo Stołpińskie, czyli Księstwo Słupskie, natomiast nieistniejące dziś jezioro zostało tym razem nazwane Ceminem.
Pewnej nocy w 1628 r. energiczny starosta i magnat Jan Sędziwój Czarnkowski, wkroczył do Cieminka i popędził mieszkających tam chłopów do zamku drahimskiego. Obiecał im uwolnienie od pańszczyzny pod warunkiem złożenia przysięgi na wierność Koronie Polskiej, co też się stało. Cieminianie zasmakowali widać w danych im przez króla prawach, gdyż w późniejszych konfliktach z Pomorzem stawali po polskiej stronie.
Niedługo potem Pomorzanie oskarżali Cieminian, że zastrzelili jednego z właścicieli wsi, szlachcica o nazwisku von Glasenapp. Nieszczęśnik, egzekwując jakieś dawne długi, zabrał chłopom z Cieminka bydło. Wieśniacy chwycili za muszkiety i ruszyli w pościg, podczas którego dopadli szlachetnie urodzonego i zastrzelili na miejscu.
Drugim pomorskim właścicielem Cieminka był Valentin von Zozenow. Chłopi z Cieminka nie tylko przepędzili go ze wsi, ale napadli nawet na jego rodową posiadłość w Sosnowie, grabiąc inwentarz i rozdzielając go między siebie. Te niebywale zuchwałe poczynania ciemińskich chłopów można wytłumaczyć tylko ochroną polskiego starosty3.
Kilka interesujących szczegółów dotyczących tych dramatycznych wydarzeń dodał autor historii Połczyna, Richard Maske4. Otóż starosta drahimski miał nie tylko przepędzić Valentina von Zozenow z Ciemina, ale nakazał też zburzyć jego świeżo wzniesiony dwór. Następnie Czarnkowski kazał odbudować zburzony budynek, ale w innym miejscu, koło wielkiej stodoły w Bolegorzynie. Kilka tygodni później doszło do wspomnianego już zabójstwa rotmistrza Chrystiana von Glasenappa, kiedy ten przybył do wsi po należne mu pieniądze. Dokonać tego mieli synowie ciemińskiego sołtysa Martena Donata. Do tego czynu miał ich nakłonić drahimski "unterhauptmann" (prawdopodobnie chodzi o podstarościego) Johann Rebitz.
Żyjący dotąd w poddaństwie pograniczni chłopi zasmakowali w wolności oferowanej im przez Rzeczpospolitą i przepędzili szlachetnych feudałów. Osobom, które pochopnie chciałyby widzieć w tym nieskomplikowaną historię o złych Niemcach i dobrych Polakach, dorzucę informację, że cieminianie, podobnie jak większość mieszkańców siedemnastowiecznego starostwa drahimskiego, byli Niemcami i nie kierowali się sympatiami narodowymi, które nie odgrywały wtedy bardzo istotnej roli. Niemieccy chłopi chcieli po prostu skorzystać z warunków ekonomicznych, jakie oferowała Rzeczpospolita mieszkańcom pogranicza. Utarł się tam mianowicie zwyczaj zwalniania chłopów z niemal wszystkich świadczeń poza obowiązkiem przechowywania muszkietu i stawania z nim do walki na wezwanie starosty. Poprzez nadawanie chłopom statusu tak zwanych wolnych sołtysów Rzeczpospolita zapewniała sobie uzbrojoną milicję do obrony granicy. Chłopom wewnątrz Rzeczypospolitej wiodło się oczywiście znacznie gorzej. A pomorska i brandenburska szlachta będzie się wielokrotnie skarżyć na liczne oddziały wolnych sołtysów ze starostwa, które z rozwiniętymi chorągwiami, bębnami i gwizdkami wkraczały na tereny ich posiadłości, czyniąc spustoszenia. Takim atakom na pomorskie terytoria przewodził między innymi w 1664 roku ciemiński sołtys Marten Donath5.
Pomimo skargi złożonej przez Pomorzan, starosta drahimski nie ukarał Cieminian za zabójstwo Christiana von Glasenappa. Sprawa zagarnięcia Cieminka była jednak bardzo poważna i książę pomorski Bogusław XIV zwrócił się ze skargą do polskiego króla Władysława IV, który powierzył komendantowi zamku w Golubiu - Christofowi von Lode, zbadanie okoliczności i określenie prawidłowego przebiegu pomorsko-polskiej granicy. Von Lode rozstrzygnął spór, uznając pomorskie prawo do Cieminka. Decyzję tę sam król zatwierdził w Gdańsku 28 stycznia 1636 r. Starosta drahimski został zobowiązany do odstąpienia Cieminka i innych spornych obszarów. Teraz do wsi przybył pewny swego pomorski urzędnik z Białogardu i grożąc surową karą, próbował skłonić chłopów do powrotu pod panowanie księcia pomorskiego. Mieszkańcy hardo odpowiedzieli, że od lat są poddanymi starosty drahimskiego i bez jego wiedzy niczego czynić nie będą. Urzędnik przybił do ściany domu sołtysa Donatha rozporządzenie pomorskiego księcia, według którego wieś miała być posłuszna pomorskim feudałom. Jednak już dwa dni później do Cieminka zawitał katolicki wikary z Czaplinka - Jan Mieczkowski, który na sołtysowym podwórcu zamocował blaszaną tablicę z namalowanym godłem króla polskiego i literami W.R.P.S. Wladislaw Rex Poloniae Serenissimus (Władysław Najdostojniejszy Król Polski). Pod groźbą kary śmierci wikary zabronił mieszkańcom wykonywać polecenia pomorskich urzędników i feudałów. Ostatecznie Cieminko pozostało w granicach Rzeczypospolitej6.
O Cieminku napisali lustratorzy w 1630 r.:
Wieś Ceminy. Ta wieś staraniem JMP starosty od lat 2 Margrabstwu odebrana, która na granicy leży i do Korony z dawna należała. Ogrodników 8, każdy płaci roczny czynsz na św. Marcina fl. 7. Robót żadnych nie powinni, tylko z muszkietem za rozkazaniem do zamku stanąć abo kędy trzeba.7
Zapis wymaga komentarza. Wydaje się, że lustrator popełnił pomyłkę, gdyż starosta odebrał osadę panom pomorskim, a nie Margrabstwu. Ogrodnikami w tym przypadku byli wolni chłopi, którzy płacili jedynie roczny czynsz w wysokości 7 florenów i nie wykonywali żadnych prac na rzecz właściciela wsi, za to zobowiązani byli na jego wezwanie stawiać się z bronią w zamku drahimskim lub innym wskazanym przez starostę miejscu.
Pomorzanie nie zrezygnowali jednak ze swych praw do Cieminka. Do gry o sporne terytorium włączył się w 1654 r. landwójt Słupska i Sławna - Doering Jakub von Krockow, który nabył prawa do lenna rodziny von Zozenow. Pretensje do drugiej części wsi nadal zgłaszali członkowie rodu von Glasenapp. Po zagarnięciu starostwa w 1655 r. przez wojska szwedzkie Cieminko wróciło na kilka lat we władanie pomorskich rodów, ale po wycofaniu się Szwedów Polacy znowu odebrali wieś. Wydaje się pewnym, że w latach sześćdziesiątych XVII stulecia Cieminko znalazło się we władaniu rodzin von Krockow i von Glasenapp.
W 1662 r. w Cieminku doszło znowu do godnego pożałowania incydentu. Dwóch żołnierzy jazdy w służbie polskiej, którzy należeli do załogi zamku drahimskiego, przejeżdżając w pobliżu wsi, zastrzeliło chłopca, który stał przed bramą ojcowskiego gospodarstwa. Zdarzenie było bardzo bulwersujące, gdyż jeden z jeźdźców w taki zbrodniczy sposób chciał udowodnić swemu koledze, jak doskonale potrafi strzelać. Żołdacy w ogóle nie przejęli się tragicznym zdarzeniem i cynicznie krzyczeli do zrozpaczonych członków rodziny: "Idźcie do waszego pana, niech go obudzi!". Tym panem, czyli współwłaścicielem wsi, był wówczas Wedige von Glasenapp. Kilka tygodni później dwaj jeźdźcy znowu pojawili się we wsi, próbując zabrać woły z pola ojca zamordowanego chłopca. Kiedy nieszczęsny wieśniak próbował bronić swego dobytku, został zabity pięcioma kulami8.


Unikatowa i zabytkowa stodoła z bramą wjazdową w Cieminku; rysunek z lat 20. XX w. oraz zdjęcie z okresu międzywojennego
Oburzenie Cieminian skierowało się przeciwko sąsiadom, którzy dotychczas byli polskimi stronnikami. I tak podczas łowienia ryb w jeziorze Ciemino niejaki Christoff Mittelstedt zastrzelił zwolennika starosty - Joachima Dittbernera. Morderca uciekł do Barwic9, jednakże niedługo potem został aresztowany w Połczynie za udział w karczemnej burdzie. Drahimski starosta wystąpił wtedy o wydanie tego osobnika. Za uwięzionym wstawił się jednak von Glasenapp, który nie uznawał praw starosty do Cieminka10. Wtedy Polacy zażądali odszkodowania od von Krockowa, a kiedy niczego nie otrzymali, zabrali chłopom z pomorskiego Toporzyka 140 świń. W rewanżu połczynianie zabrali 51 świń Hansowi Tymmermannowi z polskiego Nowego Worowa, gdy ten wypasał je bez pozwolenia w lesie należącym do miasta Połczyn. Teraz do akcji wkroczył sam wielki elektor Fryderyk Wilhelm, nakazując Georgowi von Bonin i Hennigowi von Borcke zawrzeć pokój z Polakami. Stosowne porozumienie zostało podpisane 8 grudnia 1662 r. w Toporzyku. Na jego mocy w lutym 1663 r. urzędnik z Drahimia - Szymon Krasnowiecki - odebrał 200 guldenów odszkodowania11.
Kiedy w 1668 r. margrabia Fryderyk Wilhelm zajął zbrojnie starostwo, zdecydował, że ciemińskie lenno rodziny von Zozenow należy się rodzinie von Krockow. Jednak już 1685 r. w ramach umowy wyrównawczej von Krockowowie odsprzedali swe prawa władcy Brandenburgii12.

Szachulcowy domek pasterski nad zachodnim brzegiem dawnego jeziora Ciemino
Sto lat później według dzieła Brueggemanna we wsi żyło 17 wolnych ludzi i sześciu "Budnerów". Cieminko nie było już graniczną miejscowością i życie biegło tam spokojnie:
Ciemino (Zemmin), nad jeziorem, które bierze swoją nazwę od tej wsi, w pagórkowatej okolicy otoczonej krzewami, liczy 17 wolnych ludzi (gospodarzy), 6 chałupników, 23 paleniska (domostwa), należy do parafii w Toporzyku (Bramstädt) w synodzie białogardzkim.
Lata 20. XIX w.
Zniesiono pańszczyznę i uwłaszczono chłopów. Powstała gmina Zemmin (Cieminko).
Druga połowa XIX w.
Wysuszono jezioro Ciemino celem pozyskania łąk i ziemi uprawnej. Na zachodnim brzegu tego dawnego zbiornika wodnego powstało siedem nowych gospodarstw, które nie dotrwały do naszych czasów.

Mapa z 1839 r. przed wysuszeniem jeziora oraz z końca XIX w. po wysuszeniu jeziora
Przełom XIX i XX w.
W Cieminku żyły 302 osoby w 41 domostwach. We wsi funkcjonowała gospoda.

Panorama wsi i gospoda na początku XX w.
Lata 1945-1947
Wysiedlenie niemieckich mieszkańców, których zastąpili Polacy przybywający z różnych stron Rzeczypospolitej Polskiej.
Lata PRL
Większość mieszkańców wsi stanowili rolnicy indywidualni, którzy, mając mało ziemi, musieli szukać dodatkowego zatrudnienia.
Przypisy:
[1] A. Tomczak, C. Ohryzko-Włodarska, J. Włodarczyk, Lustracja województw wielkopolskich i kujawskich 1564-1565. Cz. 1., Bydgoszcz 1961, s. 208.
[2] Z. Guldon, Lustracja Województw wielkopolskich i kujawskich 1628-1632 cz. I województwa poznańskie i kaliskie, Wrocław 1967, s. 54.
[3] C. Motsch, Grenzgesellschaft und fruehmoderner Staat. Die Starostei Draheim zwischen Hinterpommern, der Neumarkt und Grosspolen, s. 64.
[4] R. Maske, Geschichte der Stadt Bad Polzin in Pommern, 1937, s. 95.
[5] Tamże, s. 334.
[6] Tamże, s. 65.
[7] Z. Guldon, Lustracja Województw wielkopolskich i kujawskich 1628-1632 cz I województwa poznańskie i kaliskie, Wrocław 1967, s. 40.
[8] R. Maske, Geschichte der Stadt Bad Polzin in Pommern, 1937, s. 119.
[9] R. Maske, Geschichte der Stadt Bad Polzin in Pommern, 1937, s. 119.
[10] C. Motsch, Grenzgesellschaft und fruehmoderner Staat. Die Starostei Draheim zwischen Hinerpommern, der Neumarkt und Grosspolen, s. 333-334.
[11] R. Maske, Geschichte der Stadt Bad Polzin in Pommern, 1937, s. 11.9
[12] Brueggemann.