Urząd Miejski w Złocieńcu
Powróć do: Sołectwa

Dzieje Stawna

Jarosław Leszczełowski

 

Stawno (niem. Stöwen) to stara wieś, której istnienie notowano już w pierwszej połowie XIV w. Po raz pierwszy wieś została wspomniana w dokumencie lokacyjnym Złocieńca (niem. Falkenburg) z 13 grudnia 1333 r., w którym wymieniono miejscowość Stovene, opisując granicę powstającego Falkenburga. Zapiski te sporządzono w języku staroniemieckim i trudno dziś odczytać ich precyzyjne znaczenie. Jednakże warto przytoczyć w niniejszej publikacji pierwsze pisane słowa wspominające Stawno i drogę do niego prowadzącą: 

[…] wente uppe de scheide, twischen Stovene unde uns, de scheide hen Fedder wente up enen ekobom, dar der van Bercholte scheide angeil. Bi dem olden Stoewenschen wege den weg wedder to Valkenborch…1. 

W tym czasie tereny dzisiejszej gminy Złocieniec wchodziły w skład Marchii Brandenburskiej, a dokładniej jej zaodrzańskiej części zwanej Nową Marchią. Landbuch Ludwika Starszego był rejestrem nowomarchijskich miejscowości z 1337 r. Wykazano tam, że wieś Stuben jest zniszczona i wyludniona. Zapisano też, że w Stawnie było 64 łanów ziemi uprawnej, w tym cztery należące do Kościoła oraz, że pracował tam młyn wodny. Władca państwa, margrabia brandenburski, otrzymywał z tej miejscowości opłatę w wysokości 6 solidów. 

Możemy przyjąć, że założycielami Stawna byli złocienieccy Wedlowie, natomiast kilkanaście lub kilkadziesiąt lat później miejscowość przeszła w ręce Güntersbergów. Wtedy też w Stawnie pojawili się drobni rycerze von Ancklamowie – lennicy Wedlów i  Güntersbergów.   

Na początku XV w. Nową Marchię zakupili Krzyżacy, żeby po pięćdziesięciu latach odsprzedać ją z powrotem Brandenburczykom. Stawno należało więc w tym okresie do zakonnego państwa. Był to czas licznych wojen z Królestwem Polskim, co oznaczało, że mieszkańcy wsi, leżących na pograniczu, bywali niepokojeni wypadami rycerstwa walczących ze sobą stron. 

W dokumencie, potwierdzającym zakup części Nowej Marchii, obejmującej ziemię drawską, złocieniecką, mirosławiecką, a nawet czaplinecką (Zygmunt Luksemburski zapewne rościł sobie pretensję do ziemi czaplineckiej) wymieniono Ancklamów żyjących wówczas w Gudowie i Stawnie.

Ważnymi stronnikami Zakonu Krzyżackiego w konflikcie z Polską byli kaliscy Güntersbergowie, którzy byli wówczas właścicielami Stawna. Dlatego też od początku XV stulecia spadały na posiadłości kaliskich rycerzy najazdy polskich oddziałów. 

W 1418 r. krzyżacki wójt Nowej Marchii sporządził rejestr szkód spowodowanych przez wyprawy polskiego rycerza Jana Czarnkowskiego oraz starostę wałeckiego Arnolda von dem Borne zwanego w Polsce Brotzkim. Wśród wsi, które poniosły wówczas straty wymieniono Stawno i Dalewo. W obu miejscowościach Polacy mieli zabrać cztery konie. Jako poszkodowanego wymieniono Hermanna von Ancklama2.

W 1450 r. Nowa Marchia, a więc i Stawno, powróciła w granice Marchii Brandenburskiej. Odtąd nie była już narażona na skutki polsko-krzyżackiego konfliktu. Właścicielami Stawna wciąż byli Güntersbergowie i ich lennicy Ancklamowie.  

15 czerwca 1536 r. w Kostrzynie margrabia Johann (Hans z Kostrzyna) potwierdził synom Kerstena von Borcke - Franzowi, Matzkemu i Brandowi von Borckom posiadłości, wśród których była część Stawna (4 gospodarstwa), gdzie lennikami Borków byli Jakub i Matthias von Ancklamowie3. Od tej pory przez następne 100 lat Stawno należało do posiadłości Borków ze Złocieńca. W 1567 r. margrabia nakazał sporządzić rejestr ziemi uprawnej w posiadłości złocienieckiej, odebranej Borkom na okres 50 lat. Wśród 26 miejscowości wymieniono Stöben, czyli Stawno, gdzie odnotowano 9,5 łana ziemi uprawnej. Była to jedynie ta cześć Stawna, która należała do Borków, reszta wsi była w posiadaniu rodziny von Ancklam, której przedstawiciele przestali być lennikami wypędzonych Borcków4. 

W rejestrze łanowym z 1572 r. odnotowano w Stawnie Petera i Heinricha von Ancklamów, którzy posiadali 6,5 łana ziemi uprawnej. Natomiast w rejestrze z 1588 r. zapisano, że Hans von Ancklam bez pozwolenia władcy przyłączył 3 łany ziemi chłopskiej do swojego folwarku w Stawnie. Była to zapewne ziemia nieobsadzona przez rodziny chłopskie. 

Interesujący opis wsi ziemi złocienieckiej w 1608 r. sporządził landrajter Melchior Görner. Znajdziemy tam następującą informację: 

Stoben, darin ein Rittersitz, gehört Peter Anclam, bewonet auch denselben, und hat Franz Borcke zu Falckenburg etzliche bauern darin (tłum. Staw-no, w tym jedna siedziba rycerska należąca do Petera Ancklama i Franz von Borcke ze Złocieńca posiada tam wszystkich chłopów).

Dowiadujemy się więc, że Stawno wraz ze wszystkimi poddanymi chłopami należało do Franza von Borckego oraz że jego lennikiem był Peter von Ancklam, który miał dwór we wsi (siedziba rycerska) i tam mieszkał5. 

W 1667 r., po śmierci Filipa von Borckego elektorski Urząd Ziemski w Będlinie (wówczas Neuhof) przejął część jego majętności, w tym 2 chłopskie gospodarstwa w Stawnie należące do lenna von Ancklamów. Być może był to ekwiwalent za niespłacone podatki. Ten niewielki kawałek wsi należący odtąd do państwa powiększy się istotnie w XVIII w., kiedy umrą ostatni przedstawiciele rodziny von Ancklamów.

Synowie Filipa podzielili posiadłość złocieniecką między siebie, lecz prawa do tych włości zachował wciąż brat Filipa - Martin von Borcke, który był właścicielem: Łobza, Zajezierza, Pęzina, części Złocieńca, Kosobud oraz znacznych części Linowna i Stawna. Jego córka Marta Maria von Borcke wyszła za mąż za Arnolda Caspara von der Goltza z Górnicy w powiecie wałeckim, a w posagu wniosła do małżeństwa wsie Kosobudy, Stawno i Linowno. W taki sposób, drogą małżeństwa, Stawno (a przynajmniej jego część) trafiło do rodziny von der Goltz i tak pozostało do 1810 r.

 

Stawno w 1780 r. nie jest już tylko ulicówką z domostwami położonymi wzdłuż drogi prowadzącej ze Złocieńca do Linowna; wieś rozwinęła się nieco w kierunku południowym wzdłuż drogi prowadzącej do Lubieszewa i Radomyśli; na półwyspie jeziora Teich (dziś jezioro Stawno) widoczne jest gospodarstwo, które istnieje do dziś

Stawno w 1780 r. nie jest już tylko ulicówką z domostwami położonymi wzdłuż drogi prowadzącej ze Złocieńca do Linowna; wieś rozwinęła się nieco w kierunku południowym wzdłuż drogi prowadzącej do Lubieszewa i Radomyśli; na półwyspie jeziora Teich (dziś jezioro Stawno) widoczne jest gospodarstwo, które istnieje do dziś

 

Dokładniejszy obraz Stawna i stosunków własnościowych wyłania się z dokumentu Klasyfikacji majątków ziemskich z 1718 r. Obraz ówczesnego Stawna był dość żałosny. Na 23 łanach chłopskiej ziemi żyło 13 chłopów, karczmarz, pasterz i młynarz. Stawieński karczmarz warzył 12 beczek piwa rocznie i pędził niewielką ilość wódki. Słaba, zapiaszczona i zawapniona gleba nie mogła utrzymać mieszkańców wsi. Pastwiska były nieliczne, a hodowla rozwijała się słabo.    

Właścicielem pierwszej części wsi był kapitan Joachim Adam von Ancklam. Wymienieni zostali również jego bracia: porucznik w stanie spoczynku Johann Adam i podoficer Fryderyk Krzysztof. Prawa do wsi posiadał też porucznik w stanie spoczynku Henryk Ewald von Ancklam z Piecnika. Rodzina von Anclamów wymarła pod koniec XVIII w.

Druga część wsi należała do rodziny von der Goltzów. Klasyfikacja wymienia: polskiego komornika Joachima Rüdigera von der Goltza z Kłębowca koło Wałcza, polskiego majora gwardii koronnej i jego brata Georga Franza z Człopy oraz polskiego rotmistrza Henninga Berndta von der Goltza z Siemczyna. Dwaj pierwsi byli synami wspomnianej powyżej Marty Marii von Borcke oraz Arnolda Caspara von der Goltza z Górnicy. 

Opracowanie F.W.A Bratringa wydanego w 1805 r. i zatytułowanego Statyczno-topograficzny opis Brandenburgii przynosi wyjaśnienie, co stało się z majątkiem wymarłej rodziny von Ancklamów. Przejęło je państwo pruskie, a konkretnie państwowy urząd ziemski, który nazywał się na początku XIX w. Domenalnym Urzędem Ziemskim w Żabinie. Według zapisów we wspomnianym powyżej dziele w państwowej części Stawna żyło aż 178 ludzi w 24 domostwach, podczas gdy w części należącej do von der Goltzów były tylko 4 chłopskie rodziny i jedno gospodarstwo kozatów (razem 35 osób).

 

Stawno przed 1830 r., na mapie von Kleista; zaznaczono młyn z wiatrakiem, kościół oraz wszystkie zabudowania we wsi; na wschód od kościoła, przy skrzyżowaniu dróg, znajdowała się karczma; uwagę zwraca znaczna liczba budynków znajdujących się przy drodze, prowadzącej do półwyspu na jeziorze Teich (dziś jezioro Stawno) 

Stawno przed 1830 r., na mapie von Kleista; zaznaczono młyn z wiatrakiem, kościół oraz wszystkie zabudowania we wsi; na wschód od kościoła, przy skrzyżowaniu dróg, znajdowała się karczma; uwagę zwraca znaczna liczba budynków znajdujących się przy drodze, prowadzącej do półwyspu na jeziorze Teich (dziś jezioro Stawno)

 

W 1810 r. posiadłość von der Goltzów zbankrutowała i została przekazana Państwowej Administracji Dóbr Rycerskich. 

Po zakończeniu wojen napoleońskich elity Królestwa Prus zrozumiały, że ich państwo wymaga poważnych zmian. W pierwszej połowie XIX w. zrealizowano więc szereg odgórnych reform. Do najważniejszych należały uwolnienie chłopów i zniesienie pańszczyzny. Jak już wiemy, przed wprowadzeniem reform większość chłopów w Stöwen było poddanymi Domenalnego Urzędu Ziemskiego w Żabinie. Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych stali się oni wolnymi ludźmi. Królewski wolny sołtys zachował swój tradycyjny tytuł, ale w rzeczywistości jego status nie różnił się wiele od innych chłopów we wsi. 

Głównym zajęciem mieszkańców ówczesnego Stawna było rolnictwo. Jednak w ciągu jednak XIX stulecia rozwijało się rzemiosło. Obok istniejących od wieków kuźni i młyna pojawiły się warsztaty szewskie (2) i krawiecki. Starą karczmę zastąpiły dwie gospody i sklep spożywczy. Z działalności pozarolniczej żyło też dwóch rzeźników, piekarz i rybak.

 

U góry: ryglowy budynek starej szkoły i kościół w Stawnie na początku XX w.; u dołu: jedna z pięknych ryglowych chałup i ryglowy budynek starego młyna, który spłonął w latach sześćdziesiątych XX w.

U góry: ryglowy budynek starej szkoły i kościół w Stawnie na początku XX w.; u dołu: jedna z pięknych ryglowych chałup i ryglowy budynek starego młyna, który spłonął w latach sześćdziesiątych XX w.

 

Na pocztówce z początku XX w. widnieje sklep z materiałami Alberta Krausego oraz panorama wsi

Na pocztówce z początku XX w. widnieje sklep z materiałami Alberta Krausego oraz panorama wsi

 

Do wybuchu I wojny światowej we wsi pojawiło się też szereg nowych obiektów: kamienny kościół (1856 r.), drugi młyn w wąwozie Młyńskiej Rzeki (dziś nazywanej Kamienną), nowy cmentarz i niewielka remiza strażacka. Ponadto w 1899 r. osuszono Jezioro Stawieńskie, żeby pozyskać wartościowe łąki. O tych przedsięwzięciach opowiem nieco więcej poniżej.   

24 czerwca 1879 r. wieczorem wybuchł w Stawnie wielki pożar, który strawił doszczętnie 11 gospodarstw. Podczas akcji gaśniczej zginęło dwoje ludzi. 16 rodzin zostało pozbawione dachu nad głową. Niestety, mieszkańcy wsi nie byli ubezpieczeni. Szczególnie w trudnej sytuacji znalazły się rodziny robotników rolnych. Burmistrz Złocieńca, dyrektor złocienieckiej poczty i jeden z przedsiębiorców zaapelowali do mieszkańców miasta o zbiórkę pieniędzy na rzecz ofiar żywiołu. Wezwanie trafiło na dobry grunt, gdyż zebrano imponującą ilość żywności, ubrań i sprzętów domowych, a ponadto 468 marek. Pieniądze te rozdzielił ofiarom pożaru przewodniczący gminy ewangelickiej w Stawnie. 192 marki zebrali też mieszkańcy Drawska, którzy odpowiedzieli na apel tamtejszego burmistrza.  

W okresie międzywojennym wieś liczyła od 370 do 400 mieszkańców, a wraz z koloniami znajdowało się tam 96 domostw. Mieszkańcy zwyczajowo dzielili wieś na trzy części: Wieś Górną zwaną też Gęsim Rynkiem, Wieś Środkową oraz Wieś Dolną zwaną Futterende. Wąwóz, przez który biegła droga od kościoła do pierwszego młyna, nazywano Młyńską Górą (niem. Mühlenberg), a nieco oddalony od wsi wąwóz Młyńskiej Rzeki, gdzie położony był nowy młyn, nazywano Bukową Górą (niem. Buchenberg).

 

Stöwen na początku lat dwudziestych XX w., na mapie przedstawiono podział na tradycyjne części: Górną-Gęsi Rynek, Środkową i Dolną-Futterende

Stöwen na początku lat dwudziestych XX w., na mapie przedstawiono podział na tradycyjne części: Górną-Gęsi Rynek, Środkową i Dolną-Futterende

 

Na mapie pochodzącej ze współczesnego serwisu www.openstreetmap.org zaznaczono najważniejsze obiekty w międzywojennym Stöwen; szarymi kółkami zaznaczono obiekty dziś nieistniejące

Na mapie pochodzącej ze współczesnego serwisu www.openstreetmap.org zaznaczono najważniejsze obiekty w międzywojennym Stöwen; szarymi kółkami zaznaczono obiekty dziś nieistniejące

 

Pocztówka przedstawiająca jezioro Teich, kościół z pomnikiem poległych w I wojnie światowej oraz gospodę „U źrodła” należącą do Augusta Langego; gospoda dysponowała salą taneczną (dziś to świetlica)

Pocztówka przedstawiająca jezioro Teich, kościół z pomnikiem poległych w I wojnie światowej oraz gospodę "U źródła" należącą do Augusta Langego; gospoda dysponowała salą taneczną (dziś to świetlica)

 

U góry i po lewej stronie dwie stawieńskie pocztówki wydane w latach trzydziestych XX w. Na obydwu widnieje gospoda "U źródła" z salą taneczną; nazwa tego obiektu pochodziła od niewielkiego strumienia, który przepływał obok budynku; właścicielem był Erich Bock (wcześniej August Lange); na pocztówkach przedstawiono też widok na półwysep jeziora Teich z gospodarstwem rodziny Mattke oraz nową szkołę

U góry i po lewej stronie dwie stawieńskie pocztówki wydane w latach trzydziestych XX w. Na obydwu widnieje gospoda "U źródła" z salą taneczną; nazwa tego obiektu pochodziła od niewielkiego strumienia, który przepływał obok budynku; właścicielem był Erich Bock (wcześniej August Lange); na pocztówkach przedstawiono też widok na półwysep jeziora Teich z gospodarstwem rodziny Mattke oraz nową szkołę

 

Po zakończeniu działań wojennych wiosną 1945 r. jako pierwsze do Stawna dotarły polskie rodziny robotników przymusowych, przybyłe z majątku ziemskiego Dorowie koło Reska. Zajęły wolne gospodarstwa lub zamieszkały w chałupach wraz z Niemcami. Pierwszym polskim sołtysem wsi został Marian Wrona. W budynku dawnej piekarni (nr 20) mieszkało czterech polskich żołnierzy z 1 Dywizji Rolno-Gospodarczej, której sztab znajdował się w pobliskim Złocieńcu. We wsi przebywał jeszcze niemiecki właściciel tego młyna wraz z żoną.  

W maju 1945 r. do Stobna (nazwa wsi obowiązująca w latach 1945-1947) przyjechała grupa rodzin z powiatu łęczyckiego w województwie łódzkim. Ludzie ci pochodzili z jednej gminy Piątek, a większość także z jednej wsi – z Czernikowa. Przyjezdnych z powiatu łęczyckiego zagoniono najpierw do świetlicy, a po kilku dniach przydzielono im wolne gospodarstwa. Ojcowie rodzin, wiedząc jednak o nadchodzącym wysiedleniu Niemców, zwiedzali całą wieś i oglądali gospodarstwa zajmowane przez Niemców. 

W grudniu 1945 r. nadszedł czas wysiedlania większości niemieckich mieszkańców Stobna. We wsi pojawiła się grupa cywilów ze Złocieńca z zamiarem wypędzenia Niemców. Prawdopodobnie byli to milicjanci. Wydali oni Niemcom rozkaz spakowania się i opuszczenia domów. 

Wyjazd ze Stobna większości rodzin niemieckich umożliwił całkowite przejęcie kościoła przez katolicką ludność polską. Według Kroniki parafii w Złocieńcu 8 grudnia 1945 r. wikary z Drawska, ksiądz Aleksander Bartnik, wyświęcił dawny zbór ewangelicki na kościół katolicki pod wezwaniem Matki Boskiej Ostrobramskiej. 

W latach 50. XX w. nadeszły czasy ostrego kursu, którego celem była sowietyzacja Polski. Według standardów, obowiązujących u wschodniego sąsiada nie było miejsca dla prywatnych właścicieli środków produkcji. Miejsce gospodarstw indywidualnych miały zająć rolnicze spółdzielnie produkcyjne przez mieszkańców Stawna zgodnie nazywane "kołchozami". Zaczął się ponury okres przymusowej kolektywizacji wsi. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Drawsku Pomorskim zasłynął w całej Polsce Ludowej z bezwzględnego sposobu przymuszania rolników do wstępowania do spółdzielni. Również powiatowe władze PZPR uznały, że nadarza się wyjątkowa okazja do wykazania swojej gorliwości. Nie cofano się przed stosowaniem najbardziej brutalnych metod, żeby tylko móc zameldować "górze" o powstaniu kolejnej spółdzielni. Szefem powiatowego UBP był wówczas niejaki porucznik Roman Kossakowski, który szczególnie dawał się we znaki rolnikom. 

Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Stawnie powstała na początku 1950 r., jednak wielu rolników wzbraniało się przed wstępowaniem do niej. Funkcjonariusze UBP próbowali zastraszyć opornych, nie cofając się nawet przez prowokacjami. W drugiej połowie sierpnia 1950 r. w gromadach Stawno i Lubieszewo nieznany sprawca miał rzekomo rozwiesić ulotki nawołujące chłopów do bojkotowania powstających spółdzielni. 

Październik 1956 r. przyniósł konie okresu stalinowskiego. Zaniechano wtedy kolektywizacji wsi. Spółdzielnia w Stawnie została rozwiązana. Przez cały okres PRL wiodącą rolę we wsi odgrywały indywidualne gospodarstwa rolne. 

 

Przypisy:

[1] P. v. Niessen, Beiträge zur Geschichte der Stadt Falkenburg, 1933, s. 219. 
[2] E. Rymar, Historia polityczna i społeczna Nowej Marchii w średniowieczu, Gorzów Wlk. 2015, s. 581. 
[3] G. Sello, Geschichtsquellen des burg- und schlossgesessenen Geschlechts von Borcke, t. 4, Halle 1912, nr 74. 
[4] Tamże, nr 206. 
[5] Tamże, nr 366, s. 365.